Chyba czas się za siebie wziąć. Ważyłam się przed chwilą. Niby waga nie drgnęła w żadną stronę, co jest nawet podejrzane, bo przecież biorę hormony. Czuję, że trzeba coś zrobić. Zaczynam się źle czuć. Już raz tak miałam i schudłam 13 kg. Tutaj moje samozaparcie potrwa pewnie do czasu kiedy pojadę do domu. Ale nikt nie powiedział, że nie będę kontynuowała jak tu wrócę.
Hmm... Właśnie czytam, że idealne wymiary to: 90/60/90
Moje są jakieś rozjechane:P Mam: 83/72/89
Wygląda na to, że muszę powiększyć piersi (Yasmin w tobie nadzieja!), stracić 12 cm w talii i przytyć w biodrach 1 cm...
A w dupie z wymiarami, muszę schudnąć. Znowu mam fobię!