Nieświadomie wpadłam na lepszy pomysł niż wydanie milionów na latino solo. Będąc dziś na solarium bardzo miła pani zapytała czy byłam u nich na dole. Zgodnie z prawdą odpowiedziałam, że nie. Okazało się, że mają tam bieżnie z podciśnieniem i innymi bajerami. Wstęp kosztuje grosze, a efekty są podobno piorunujące. Miałam iść w przyszłym tygodniu wypróbować, ale ciekawość mnie zżera i chyba pójdę jutro. Ta miła pani powiedziała, że ona osobiście ma po tym więcej energii, nie jest taka ospała no i świetnie wyszczupla. Pójdę, 10 zł nie majątek, a chcę się zmęczyć. Jak już mówiłam moja kondycja leży i kwiczy. No i chcę lepiej wyglądać, przecież mam motywację;)